Bohaterowie


Audrey

Nigdy nie ufaj ludziom do końca. Nie okazuj im swych uczuć, nie pozwól odczuć, że Ci zależy. Prędzej, czy później spostrzegą, że jesteś słaby i wykorzystają to. Rozkochają Cię w sobie, sprawią, że na krótką chwilę staniesz się szczęśliwy. Uzależnią Cię od siebie do tego stopnia, że każdy, kolejny dzień bez nich będzie dla Ciebie piekłem. I nagle znikną. Odejdą bez słowa pożegnania, pozostawiając po sobie tylko pustkę. Tylko pustkę.  
Narkotyki działają podobnie, jednak nigdy nie odchodzą. Zapewnią Ci błogi stan. Pozwolą odetchnąć, uwolnić się od przytłaczającej rzeczywistości. Na zawsze. 


Drew

Proszę, nigdy nie pozwól by ból, cudzy lub własny, przysłonił wszystko co kochasz, nie pozwól mu zawładnąć swoim życiem. Są czasem takie momenty, kiedy zapragniesz mu się poddać, karmić się nim, egzystować w nim, odsuwając wszystko inne na boczny tor. Zaciśnij zęby, odrzuć tę łatwiejszą drogę. Spróbuj, na powrót, dostrzec w ludziach to, co w nich najpiękniejsze. Nie każdy z nich byłby w stanie Cię zranić, odebrać Ci to, co kochasz. Daj szansę światu, drugą szansę, nieważne, czego Cię pozbawił. Idąc ulicą, skup się na tych szarych, zgarbionych sylwetkach. Przyjrzyj się wyblakłym, zmęczonym twarzom, a dostrzeżesz w nich cień człowieka. Tego wyjątkowego, innego.


Martha 

Pewnie Ty również masz czasem to nieodparte wrażenie, że całe zło tego popieprzonego świata zwróciło się ku Tobie i z niemałym rozbawieniem ingeruje w Twoje, nic nieznaczące życie. Chciałam mu się sprzeciwić, jednak byłam i wciąż jestem zbyt słaba. Gdy spostrzegłam, że niewiele znaczę nawet we własnym świecie, postanowiłam za wszelką cenę uciec do tego lepszego, tam, gdzie panuje ten wieczny, święty spokój. Gdzie nie budziłabym się z krzykiem niemal każdej nocy, dręczona paranoicznym strachem przed życiem i śmiercią. Ty jednak nie uciekaj. Dla Ciebie wciąż jest nadzieja. Nigdy jednak nie proś o pomoc ludzi. Oni nie usłyszą, choćbyś krzyczał. Oni nie zrozumieją, choćbyś tłumaczył. Nie chcą. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz